Zbliża się 33 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce ( 13.12.1981 – 13.12.2014r.). Działalność komunistycznych zbrodniarzy dała się mocno we znaki mieszkańcom miasta i gminy Więcbork, których internowano i osadzano w komunistycznych więzieniach i represjonowano jeszcze w czasach III RP
Stan wojenny bardzo dotkliwie odczuli więcborscy działacze niepodległościowi z Solidarności, KPN, KOR, WiP i Federacji Młodzieży Walczącej. Już w nocy z 12 na 13 grudnia 1981r. więcborskich działaczy internowano i osadzonych w komunistycznych więzieniach. W całym kraju przestały nadawać stacje radiowe i telewizyjne, wstrzymano druk prasy poza rządowymi gazetami. Wprowadzono godzinę policyjną i przepustki na przemieszczanie się obywateli do innych miast w całej Polsce.
Wyłączone zostały telefony, wprowadzono cenzurę korespondencji, na ulicach pojawiło się wojsko polskie i sowieckie, milicja obywatelska ormo i zomo. Pomimo trwania stanu wojennego i reżimu komunistycznego w Polsce, Więcbork stanowił silny ośrodek walki z komunizmem, aż do odzyskania przez Polskie niepodległości w 1989r. Szkoda, że do dziś ofiary i bohaterowie tych wydarzeń z Więcborka nie doczekały się należytej nobilitacji osobistej przez byłe i obecne władze miejskie i upamiętnienia tej walki na pomniku Orła Białego czy w nazwie ulicy w mieście.
Do najaktywniejszych działaczy opozycyjnych tego okresu należy zaliczyć; Pana Henryka Napieralskiego, Bronisława Stranca, Andrzeja Ikerta, Ryszarda Szponarskiego, Marka Ciastonia, Anastazje Mróz, Tomasza Birkholza, Eleonorę Cybulską, Grzegorza Schwede, Wojciecha Andrzejewskiego, Ks. kanonika Tadeusza Słomińskiego, profesora Andrzeja Chrzanowskiego, ks.Franciszka Kurowskiego, Andrzeja Bykowskiego, doktora Tadeusza Suszyńskiego, Rozalię Piszczek, Jana Klucha, Tomasza Bracka, Marka Januszewskiego, ks. Henryka Kiedrowskiego, Franciszka Małka, Sławomira Śmielińskiego, oficera AK Wacława Zakościelnego, ks.Wiesława Herolda, Andrzeja Birkholza, więcborską siostrę zakonną Augustynę, Macieja Zbonika, Romana Świnka, Adama Holka, Andrzeja Chatłasa, oficera AK Stanisław Gębala, Józefa Kosiniaka, Janusza Holka, Jana Grabowskiego, Z. Słomę, Stefana Wieczorkiewicza, Longina Kuicha, Jana Szylke, doktora Władysława Wójcika, Lech Bardońskiego, Jana Grabowskiego i wielu innych. W Więcborku regularnie wydawane było podziemne czasopismo solidarnościowe ”Suwerenność”. W stanie wojennym hunta Jaruzelskiego zmordowała setki polaków a kilkadziesiąt tysięcy zostało internowanych i osadzonych w więzieniach.
Ponad milion Polaków zmuszono do przymusowej emigracji z kraju z przyczyn politycznych. Mordowano duchownych w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, ks. Zycha, ks. Niedzielaka, ks. Suchowolca tego ostatniego zamordowano po ”okrągłym stole”. Inwigilowany i prześladowany był też więcborski kanonik ks. Tadeusz Słomiński i miejscowi wikariusze.
Dla przypomnienia trzeba wspomnieć, że Więcbork stanowił silny podregion bydgoski solidarności ukrywało się tu wielu znanych działaczy opozycji solidarnościowej. Więcbork stanowił wówczas centrum poligraficzne solidarności Pomorza i Kujaw, pracowały tu liczne maszyny drukarskie i powielacze zdelegalizowanej solidarności za co groziło wieloletnie więzienie.
W mieście organizowano liczne demonstracje i pikiety przeciw sowiecko – komunistycznym władzą PRL za co groziło wieloletnie więzienie, pamiętajcie o tym zawsze postkomunistyczni oprawcy, którzy dziś kosztujecie owoce naszego zwycięstwa.
Przed 13 grudnia 2014r., w poniedziałek 8 grudnia 2014r., będzie obradować Rada Miejskiej w Więcborku, już czas najwyższy by władze miejskie i radni uczcili w stosownej uchwale wszystkie więcborskie ofiary represji komunistycznych z stanu wojennego i całego okresu stalinowskiego począwszy od 1945r. do 1989r. Ubolewam, że do dziś nie podjęto w Więcborku takiej uchwały w III RP co świadczy o postkomunistycznym rodowodzie byłych radnych miejskich i władz miasta które o zgrozo uwielbiają w nazwach ulic Więcborka komunistycznych zbrodniarzy z prostytutką Józefa Stalina Wandą Wasilewską na czele!
Jeszcze bardziej smutne jest to, że po 33 latach od tej zbrodni, postsowieccy zbrodniarze komunistyczni z PRL są nadal bezkarni i gloryfikowani społecznie, zawodowo i finansowo za te paskudne zbrodnie ludobójstwa popełnione na Narodzie Polskim.
Po 33 latach pytam gdzie są sztandary więcborskiej Solidarności skonfiskowane przez SB i MO, pytam gdzie są skonfiskowane dokumenty i pamiątki po więcborskich Komisjach Zakładowych NSZZ Solidarność skonfiskowane przez SB i MO w stanie wojennym. Czas w końcu oddać panowie z SB i MO, to co się ukradło więcborskiej Solidarności w stanie wojennym. To samo dotyczy zrabowanych pieniędzy związkowych z kont więcborskich komisji Zakładowych NSZZ Solidarność przez SB i PRL w stanie wojennym.
Tomasz Bracka
Demonstracja Solidarności na ulicach Więcborka w czasach komunizmu zorganizowana przez Tomasza Bracka w 1988r.




